Home Szkoła liturg. animatora muz. Rekolekcje Liturgiczne

Kilka słów o rekolekcjach liturgicznych


W dniach od 3 do 5 września 2021 po raz kolejny uczestniczyliśmy w rekolekcjach liturgicznych, które odbyły się po raz VI w Seminarium Duchownym w Szczecinie. Organizatorami rekolekcji byli: Wspólnota Sióstr Uczennic Krzyża – siostra Beata Majerczak oraz Absolwenci Szkoły Liturgicznego Animatora Muzycznego. Tym razem temat przewodni rekolekcji brzmiał „MODLIĆ SIĘ LITURGIĄ”. Posługę liturgiczną sprawował dla nas Ks. Jarosław Staszewski SCHR – kustosz Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie, on również głosił dla nas konferencje i posługiwał w konfesjonale.

 


Fenomenem tych rekolekcji jest to, że każde kolejne, mimo że dotyczą tego samego tematu, są zupełnie inne. Jedyne stałe, niezwykle piękne części to wspólna modlitwa Liturgią: jutrznią, modlitwą przedpołudniową i popołudniową, nieszporami i ukoronowaniem dnia Eucharystią. Jest też czas adoracji Pana Jezusa i ok. dwugodzinny czas ciszy na indywidualną modlitwę.


Wbrew obawom wielu osób rekolekcje liturgiczne nie dotyczą jedynie rytuałów – przepisanych czynności i wypowiedzi, wykonywanych przy odprawianiu Liturgii, ale wprowadzają nas w misterium tego, co się dzieje podczas Eucharystii i Liturgii godzin. Uświadamiają, że podczas mszy świętej uczestniczymy w misterium - życiu Trójcy Świętej, natomiast podczas odprawiania Liturgii Godzin łączymy się z modlitwą wspólnotową Kościoła, karmiąc się psalmami i czytaniami z Pisma Świętego i uświęcamy kolejne godziny naszego dnia, pozwalając by modlitwa towarzyszyła nam również w domu, rodzinie, pracy… Kolejni prelegenci stosownie do swojej wiedzy, doświadczenia, wrażliwości duchowej rzucają na Liturgię nowe światło.

 

Ujęło nas oświadczenie Ks. Jarosława, że rekolekcje z nami rozpoczął na długo przed 3 września, że temat ten rozważał i modlił się nim od dawna i że wszystko, co nam powiedział wynika z jego osobistego doświadczenia, a nie przeczytanych książek. Wygłoszone przez niego rekolekcje były tego dowodem.


Ks. Jarosław zauważając, że Pan Bóg jest stale i wszędzie obecny, podkreślił rolę wspólnoty Kościoła. Mówił słowami Papieża Benedykta XVI, że „ Kościół to nie wspólnota, która jest  odpowiedzią na religijne zapotrzebowania. Kościół to droga do zbawienia”. Przypomniał też słowa Papieża Franciszka „Nikt nie ratuje się sam”, co dotyczy również spraw duchowych. Mówił o tym, że tylko we wspólnocie Kościoła możemy uczestniczyć w Liturgii, to w niej jest ona celebrowana.


Akcentował, że Bóg nas na Eucharystię zwołuje, tworzy z nas Lud Boży i chce nam głosić jedyną naukę o zbawieniu. Kościół tworzą zwykli ludzie, którzy przez udział w obrzędach, otrzymywaną łaskę, słuchanie Słowa, chcą się zmienić. Poznajemy życie Jezusa, który ukazuje nam drogę błogosławieństw prowadzącą do zbawienia. Świadectwo, jakie daje nam Jezus Chrystus, to powód i źródło naszej nadziei. Już czyniąc na sobie znak krzyża dajemy nie tylko dowód swojej przynależności („Już nie jestem niczyj, jestem Twój!”), ale też mocny sprzeciw przeciwko obecnemu światu i idei, które wyznaje.

Szukając drogi, którą chcemy podążać, dokonując wyboru, musimy patrzeć, kto nas prowadzi i czy jest to droga Chrystusa, bo tylko ta prowadzi do zwycięstwa - zbawienia. Tylko z nim możemy kochać nieprzyjaciół. Tylko z miłości do Niego uda nam się nie oślepnąć z nienawiści i z nadmiernej, niezdrowej miłości do osób i rzeczy stworzonych. Zacytował też słowa Giovani Papiniego, że „Apostołowie byli jak glina rzeczna” kształtowani  przez ręce Chrystusa.


Ks. Jarosław pięknie też mówił o Sakramencie pokuty i pojednania, jako o wtuleniu się w miłosiernego Pana. Podkreślił, że łzy skruchy są potrzebne, szczególnie w dzisiejszym świecie, który zdejmuje winę z człowieka. Duch pokuty jest koniecznym warunkiem modlitwy. My – chrześcijanie - nie mamy innych rąk, w które można by złożyć swoją nadzieję. Trzeba również przezwyciężyć pokusę samodzielnego wydobywania się z grzechów. Wielu z nas zostało pociągniętych tymi słowami do sakramentu pojednania, który ks. Jarosław sprawował z niezwykłym rozeznaniem i troską o nasz wzrost duchowy, ukazując obecność Jezusa w tym sakramencie.


Odnosząc się do Eucharystii wyjaśniał, że bierzemy udział w zdarzeniu, w życiu Trójcy Świętej. Stajemy nad brzegiem oceanu. Trzeba w nią wejść na długo przed rozpoczęciem mszy świętej. Jesteśmy zaproszeni na ucztę, na której się witamy, przepraszamy i jednamy z Bogiem, słuchamy Jego słów skierowanych właśnie do nas, zasiadamy z Bogiem do stołu, na którym się nam całkowicie z miłością oddaje i na koniec jesteśmy rozesłani w świat, by głosić Dobrą Nowinę. Zaznaczył, że na Eucharystii trzeba być przede wszystkim obecnym, uczestniczyć w niej, uczyć się jej, aby stanąć i znów zaczerpnąć ze źródła. W Liturgii Duch Święty nas łączy, pozwala rozumieć pisma, ożywia nasze dusze, czyni nas zdatnymi do przyjaźni z Jezusem, Maryją i świętymi. To Duch Święty ofiarę Jezusa czyni żywą w każdym pokoleniu. W świecie tego nie znajdziemy, jest w nim bowiem system wartości wprowadzony przez człowieka, a nie Boga. Historia zbawienia pokazuje, komu warto służyć, odsłania nasz los. Trzeba stale konfrontować swoje życie z Ewangelią. Słowo Pisma będzie nas często zaskakiwało – bo coś zaczniemy widzieć na nowo, w nowym świetle bieżących doświadczeń, czy wydarzeń. Trzeba więc Słowa słuchać; Bóg odpowiada nam i Jego odpowiedź jest zawsze dobra. A droga prowadząca do zbawienia jest propozycją dla WSZYSTKICH.


Na koniec rekolekcji usłyszeliśmy też cenną podpowiedź, jak wzrastać w życiu duchowym. Ks. Jarosław przedstawił nam program opracowany w Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie, który zawiera trzy wskazówki: 1. ŻYĆ W RYTMIE, 2. CHODZIĆ W ŚWIETLE, 3. MAGIS ŚW. IGNACEGO LOYOLI. Cóż to oznacza? 1. oddać się w sercu Jezusowi; z miłości do Niego lub w wynagrodzeniu za grzechy własne i całego świata, przyjmować komunię świętą w pierwsze piątki miesiąca, z czasem może i pierwsze soboty lub częściej. Nadaje to życiu pewien rytm; 2. chodzimy z półmroku, niepewności, czasem we mgle - Jezus zapala nam światło w codziennej Ewangelii, rozjaśnia mroki - warto więc przeczytać codziennie Ewangelię z dnia i  rozważyć ją w kontekście swojej aktualnej sytuacji życiowej.; 3. żyć w pełni swoim powołaniem, w nim znajdować radość i pełnię życia.

Agnieszka i Marta


P.s.
Ja jestem wdzięczna Bogu za to kolejne zaproszenie na rekolekcje i uzyskane w nich światło. Pozwoliło mi ono dojrzeć, jak opieram się łasce, której Bóg tak hojnie chce mi udzielić. Tym przynagleniom, które prowadzą do głębi. Jaki jest we mnie lęk przed tym, by żyć pełnią mojego powołania. W czasie Adoracji pojawiło się też pytanie: Jak żyć i być prawdziwie obecnym tu i teraz, całym swoim sercem i umysłem bez tych rozproszeń, gonitwy myśli ? Ufam, że skoro dostałam światło, by dojrzeć pytanie, usłyszę również odpowiedź.

Agnieszka

 

P.s.
Ogromnie dziękuję Bogu za ten rekolekcyjny czas. Zostałam nań WEZWANA i jest we mnie wielka wdzięczność, że  Pan ułożył okoliczności zewnętrzne oraz pomógł przewalczyć pewne opory wewnętrzne, tak, że mogłam uczestniczyć w nich od początku do końca – co jeszcze kilka tygodni wcześniej nie było oczywiste.  W tym czasie, uświęcanym Liturgią Godzin i Eucharystią, zostałam obficie NAKARMIONA – Słowem i Chlebem. „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.” Słowa homilii, konferencji  - przemodlone, podparte autorytetem Świętych, celne, wymierzone, jasne – zapaliły we mnie wiele świateł. Pozwoliły mi też dostrzec – i uznać za swoje – przeszkody na drodze duchowej: skrupuły, tonięcie w szczegółach, zamęt myśli, brak przebaczenia innym – i sobie... Z tą wiedzą Bóg mnie nie zostawił, ale opatrzył rany, podniósł, przygarnął i PRZYTULIŁ DO SERCA w sakramencie pokuty i pojednania...
I – na zakończenie – POSŁAŁ W ŚWIAT. Wielkim darem dla mnie było usłyszenie  zachęty do „życia w pełni swoim powołaniem, znajdowania w nim radości i pełni życia.” Jest to ogromnie istotne dla mnie, bo zdarzało się w moim życiu, że rekolekcje były pewnego rodzaju „ucieczką” od trudnej codzienności i że istniał we mnie pewien dualizm - rzeczywistość „podczas rekolekcji” i „poza nimi”. Łaską Bożą te rekolekcje były wolne od tego rozdzielenia -  i wracam do świata bez lęku, wsparta orędownictwem  św. Marty – kobiety z odwagą i niezłomnością wyznającej wiarę, okazującej Panu miłość i zaufanie, pozostającej z Nim w zażyłej przyjaźni, usługującej innym z wdzięcznością i miłością, troskliwej, uczynnej, uważnej na potrzeby innych, w żałobie nie okazującej rozpaczy i zawierzającej Bogu bezgranicznie, odnoszącej się do Pana z bezpośredniością i naturalną czułością...

Marta

 

Świadectwa z Rekolekcji Liturgicznych


 

Pan Bóg przemówił do mnie w słowach Jutrzni i Nieszporów. Jest w nich głęboka treść naszej historii zbawienia oraz naszego życia. Pan Bóg zawołał również w słowach ks. Jarosława; w tych bardzo prostych słowach o naszym życiu - jak mamy żyć i modlić się Liturgią.

Bóg zapłać za ten święty czas.


* * *


Pan Jezus przyszedł do mnie z wieloma odpowiedziami na moje pytania, z pomocą, jak sobie radzić

w świecie z osobami niewierzącymi, wątpiącymi, jak im pomagać zrozumieć Boga.

Pan również mnie upomniał i wyprowadził z błędu, a zaprosił mnie do ciągłego trwania przy Nim   i zgłębiania Jego Miłosierdzia i Miłości, oraz zapewnił, że nigdy mnie nie opuści. Amen

 

* * *

 

Pan Bóg nauczył mnie troski o to, żeby znaleźć dla Niego czas. Nawet jeżeli jest ciężko /albo raczej szczególnie wtedy/ znaleźć czas na spotkanie z Nim, na rozmowę, modlitwę, Eucharystię, żeby Eucharystia była prawdziwie przeżywana - jak spotkanie z przyjacielem. Dziękuję.

 

* * *


Przed rekolekcjami wydawało mi się, że o liturgii wiele już powiedziano i wiem wiele.... ups...

Jednak nic nie wiem albo wciąż za mało. Ważne było dla mnie objaśnienie gestów, każdej poszczególnej części liturgii, a ks. Jarosława można słuchać – cudownie mówi.

Ja – we mnie – dla mnie  MIŁOŚĆ – kochać to samo!

Pokój – umieć go zabrać ze sobą, przekazać dalej, zawieźć do domu do dzieci....

 

* * *

 

Kolejny rok Pan Bóg zaprosił mnie na rekolekcje. Zostawiłam wszystko i choć w sercu miałam smutek, tutaj przepełniły je radość i pokój. Odnalazłam nadzieję, którą podczas tych rekolekcji złożyłam w ręce Boga. Bóg do mnie mówił szczególnie podczas ciszy i wkładał w moje usta słowa. Raduje się me serce gdy słyszę czym jest liturgia i nie chcę jej przeżywać bezmyślnie.

Dziękuję Siostro za tą wspólnotę, dobrze, że przy nas trwasz, a my trwamy przy Tobie tworząc

jedno z Chrystusem. Dbasz o piękno liturgii, ale także o to, aby nam było. Panu dziękuję za to, że jest i mogę u Niego szukać pomocy.

 

* * *

 

Bardzo dziękuję Bogu za doświadczenie tych rekolekcji. Był to czas nieprosty. Bóg pokazywał mi

ile we mnie jest do pracy nad sobą, ale jak powiedział ksiądz, chcę podjąć wysiłek naprawy własnego serca. Głoszone Słowo było dla mnie światłem na wiele spraw. Postawa kapłana miała     w tym również ogromne znaczenie. „Bóg z wrogów czyni przyjaciół”. „Liturgia jest spotkaniem przyjaźni”. Te słowa otwierają mnie na konkretne sytuacje w moim życiu. Dziękuję, że mogłam usłyszeć wiele słów, które są dla mnie umocnieniem w moim posługiwaniu.

Wszelkie tematy zabieram w swoim sercu na najbliższe dni modlitwy przed Panem.

 

* * *

 

Dziękuję za możliwość odkrycia, że jestem czyjaś, należę do KOGOŚ, do CHRYSTUSA.

Wybór ks. Jarosława był strzałem w dziesiątkę. Utkwił mi w pamięci dzisiejszy element konferencji, w którym usłyszałam. że Bóg pozwala Kościołowi w osobie kapłana mówić „TO JEST CIAŁO MOJE, MOJA KREW”, mówić w pierwszej osobie.

Wyjeżdżam z przekonaniem, że cofa się ten, co stoi w miejscu, także w miejscu duchowym, posługi i poznawania głębi. Dziękuję.

 

* * *

 

Moje serce jest pełne Boga i Jego Wielkiej Miłości. Niesamowite jak Bóg daje więcej i więcej         i nigdy nie ma końca. Napełnił mnie Sobą, a ja całkowicie pragnę Mu się oddać, ufam bez jakichkolwiek wątpliwości. Zwiększył we mnie pragnienie przynależności do Niego. Bóg zapłać.

 

* * *

 

Jestem wdzięczna za te rekolekcje, na które zostałam ponownie zaproszona. Jak się spodziewałam było zupełnie inaczej niż na poprzednich. Inna wrażliwość prowadzącego i nowe światło pozwoliły mi zobaczyć jak opieram się łasce, którą tak hojnie chce mi Bóg udzielić. Jaki jest we mnie lęk na całkowite otwarcie się na Jego działanie. Pojawiło się pytanie jak to jest być obecnym tu i teraz,

całym swoim umysłem, ciałem bez rozproszeń, gonitwy myśli.

 

* * *

 

Dziękuję za ten piękny czas. Serce przepełnia wdzięczność Bogu, że działał tak owocnie w ks. Jarosławie /dużo dotknięć, światła na dalsze wędrowanie z Chrystusem, mobilizacja i zachęta do odnowy życia: 3 kroki z niedzieli/ Jego postawa: kapłana i człowieka. Dziękuję Siostrze Beacie

i wszystkim, którzy przygotowali te rekolekcje /za wszystkie funkcje, role, działania/

„W jakiego Boga wierzę taka będę”, słuchać zawsze świętych /oczywiście najpierw Boga w Słowie Bożym/. Dalsza zachęta do ćwiczenia chorału i tonów, by służyć z radością podczas Liturgii Godzin. Bezwzględna walka z bożkami /licznymi/, aby służyć tylko Bogu. Na nowo stać się dzieckiem, by (tak jak na obrazku przy posiłku) wtulić się w Serce Dobrego Pasterza. I wiele, wiele innych myśli, które trzeba jeszcze poukładać. Piękny czas. Bóg zapłać.

 

* * *

 

Bardzo mocno zaakcentowane słowo w katechezie połączone z prawdziwą realizacją decyzji liturgicznych pomogły mi lepiej zrozumieć wagę Słowa Bożego i jego realizację w czynnościach

w liturgii praktykowanych.

Do świadomości trafiły mi gorące zachęty do osobistych przygotowań do każdej Mszy Świętej, a nawet do Sakramentu Pokuty (systematycznie) podyktowane drogą osobistego rozwoju

i zbliżania się do Pana – sercem przy sercu. Towarzyszy nam Maryja pokorna Służebnica Pana, która mocno pomaga do zjednoczenia z Jezusem i wprowadzania Go w moją codzienność.

Pokój i Dobro mi towarzyszą.

 

* * *

 

zdjęcia niebawem w GALERII



VI Rekolekcje Liturgiczne

Modlić się Liturgią

 

 

W dniach 3-5 września b.r. w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym w Szczecinie odbędą się VI Rekolekcje Liturgiczne, które poprowadzi ks. dr Jarosław Staszewski TChr kustosz sanktuarium NSPJ w Szczecinie, dyrektor Wydziału Życia Konsekrowanego w Kurii metropolitalnej w Szczecinie oraz wykładowca historii sztuki i konserwacji zabytków w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu.

Współorganizatorem spotkania są Absolwenci Szkoły Liturgicznego Animatora Muzycznego w Szczecinie.

Rozpoczynamy w piątek o godz. 17.15 (zjazd już od 16.30), zakończymy w niedzielę około godz. 14.00.

Do wyboru są dwie opcje uczestnictwa: z noclegiem i bez noclegu.


Serdecznie prosimy o modlitwę za naszego rekolekcjonistę ks. Jarosława oraz wszystkich uczestników.

 

W razie jakichkolwiek pytań prosimy pisać na adres:  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

PLAN REKOLEKCJI

3-5.09.2021R. – AWSD

 

 

PIĄTEK

 

16.45 zjazd

17.15 wprowadzenie do rekolekcji

17.30 przygotowanie do liturgii (1/2)

18.15 Eucharystia z nieszporami

19.45 kolacja

20.30 przygotowanie do sobotniej liturgii

21.15 konferencja

Rozmowy/dzielenia

 

SOBOTA

 

8.00 jutrznia

8.45 śniadanie

10.00 modlitwa przedpołudniowa

konferencja

 

CZAS CISZY

 

13.15 obiad

14.30 przygotowanie do Eucharystii

15.00 Eucharystia

16.30 przygotowanie do niedzielnej liturgii (dla śpiewających)

17.45 przygotowanie do nieszporów

18.15 kolacja

19.00 konferencja

20.00 uroczyste nieszpory

Adoracja i czas na sakrament pokuty i pojednania do około 22.30

 

 

NIEDZIELA

 

7.30 jutrznia

8.15 śniadanie 

9.30 konferencja

10.15 Adoracja Najświętszego Sakramentu

10.45 przygotowanie do Eucharystii (1/2h)

11.30 Eucharystia

12.45 obiad

zakończenie