SZKOŁA LITURGICZNEGO ANIMATORA MUZYCZNEGO
SZKOŁA LITURGICZNEGO ANIMATORA MUZYCZNEGO 2026/2027
Wróciłam do szkoły
Właśnie zakończyliśmy pierwszy dzień w Szkole Liturgicznego Animatora Muzycznego.
Było intensywnie. Siostra Beata szybko nas wprowadziła, a Ania – absolwentka – podzieliła się swoją historią: zmiany w jej życiu zaczęły się właśnie tu, w CFŚ, i ciągle trwają.
Pani Ewa piękną polszczyzną uczyła nas oddychania, Adam leciutko wprowadzał na wyższe tony, ksiądz Jakub ćwiczył z nami śpiewy mszalne, a s. Beata wprowadziła w tajniki soborowej Konstytucji o liturgii świętej „Sacrosanctum concilium”.
Wyszłam z głową pełną wiedzy i dźwięków. Umiem rozczytać zapis chorału gregoriańskiego. I czekam na kolejne spotkania. Prowadź nas, Panie.
Joanna
zdjęcia w GALERII
10 PAŻDZIERNIKA
I sesja
plan spotkania
8.30 WPROWADZENIE
9.00 NA DOBRY POCZĄTEK:
KATECHEZA i ŚWIADECTWO
10.15 PRZERWA - refektarz
10.45 ELEMENTY EMISJI GŁOSU
12.00 PRZYGOTOWANIE DO LITURGII
obiad
14.00 ŚPIEWY MSZALNE
15.00 EUCHARYSTIA
16.00 WPROWADZENIE W DOKUMENTY KOŚCIOŁA
- KONSTYTUCJA O LITURGII SACROSANCTUM CONCILIUM
PODSUMOWANIE
Dyszka SLAMu
10-lecie Szkoły Liturgicznego Animatora Muzycznego
Główną misją sióstr Uczennic Krzyża jest posługa wśród świeckich. Od wielu już lat, jedną z form pogłębiania duchowości, są warsztaty muzyczne, organizowane przez s.Beatę Majerczak CSDC. To weekendowe spotkania, zakotwiczone w danym okresie liturgicznym, dla osób, którym bliska jest muzyka w Kościele. Z czasem jednak okazało się, że takie kilkudniowe warsztaty, podczas których kilkadziesiąt osób spotyka się ?na chwilę?, są czymś, co rozbudziło pragnienie pogłębionej kontynuacji. Właśnie tę potrzebę zauważyła s. Beata i zgłosiła ją swojemu Zgromadzeniu. Siostry rozeznały czy faktycznie jest to wolą Ducha Świętego i tak okazało się, że z Bożej woli narodził się pomysł poprowadzenia szkoły, która przez cały rok akademicki, podczas regularnych comiesięcznych spotkań, pozwala uczestnikom nie tylko formować się muzycznie i religijnie, ale również nawiązać relacje i poczuć się wspólnotą.
Pierwszy rocznik SLAMu, bo tak w skrócie mówimy o Szkole Liturgicznego Animatora Muzycznego, odbył się w roku akademickim 2012/2013. Warto zaznaczyć, że od samego początku szkole patronuje Ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga, Metropolita Szczecińsko ? Kamieński. Szkoła, organizując kolejne edycje współpracuje również z Ośrodkiem Muzyki Liturgicznej w Szczecinie.
Wśród osób, które wspierają wszelkie działania SLAMu są również członkowie Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej oraz Arcybiskupie Wyższe Seminarium Duchowne. Nie sposób tu wymienić wszystkich osób, niemniej jednak SLAM gromadzi ludzi z całej Polski, tak wśród wykładowców, jak i wśród uczestników. Dotychczas roczną formację duchowo ? muzyczną przeszło 190 osób.
24 czerwca 2023 roku był dniem, kiedy wspólnie mogliśmy świętować 10-lecie naszej Szkoły. Uroczystości rozpoczęły się w kościele Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny na szczecińskim Stołczynie, gdzie o godzinie 10:00 odbyła się Adoracja. Po niej był czas na świadectwa, które rozpoczęła s. Beata Majerczak CSDC wspominając i opowiadając wszystkim zebranym jakie były początki Szkoły Liturgicznego Animatora Muzycznego. Następnie głos zabrali ci wszyscy, którym serce podpowiadało, żeby podzielili się tym, co SLAM zmienił w ich życiu. Był to moment wielu wzruszeń i łez, które tylko dowodzą tego, jak bardzo w dzisiejszym świecie, w którym Kościół zmaga się z tak wieloma problemami, potrzebne jest spotykanie wspólnoty ludzi wokół Chrystusa.
Bardzo mocno wybrzmiało to, że SLAM nie jest jedynie roczną szkołą, która warsztatowo, merytorycznie i duchowo przygotowuje do godnej posługi w Kościele, ale również to, że regularne Dni Skupienia oraz Rekolekcje Liturgiczne, które od 2016 roku, corocznie, organizuje Wspólnota Absolwentów SLAMu pozwalają budować trwałą, cały czas rozrastają się, wspólnotę ludzi, którym bliska jest muzyka w liturgii i jej świadome przeżywanie. Okazuje się, że egzamin i wręczenie dyplomu ukończenia Szkoły dla wielu osób nie jest wcale zakończeniem wspólnej formacji. Właśnie ta wspólnotowość wybrzmiała już podczas Mszy Świętej, którą koncelebrowali księża zaangażowani osobiście w SLAM, a podczas której cała wspólnota absolwentów, po półgodzinnej próbie uświetniła śpiewem w czterogłosie. Przepiękne dźwięki wypełniły kościół i serca wszystkich, którzy przyjechali z różnych stron Polski. Po tym kulminacyjnym momencie obchodów dziesięciolecia przenieśliśmy się do pobliskiego ogrodu Sióstr Uczennic Krzyża na wspólną Agapę, gdzie nie było końca wspólnym wspominkom, uściskom i radosnemu świętowaniu.
Dla mnie osobiście jest coś wyjątkowego w tej wspólnocie. Ilekroć wracam na Stołczyn, lub spotykam się z członkami Wspólnoty Absolwentów SLAMu podczas Rekolekcji Liturgicznych lub Dni Skupienia, czuję się tak, jakbyśmy widzieli się ostatni raz kilka dni wcześniej, bez względu na to, ile faktycznie mija czasu od naszego ostatniego spotkania. To dla mnie największe bogactwo ? być przy Chrystusie razem z Braćmi i Siostrami, z którymi czuję się dobrze i bezpiecznie.
Ania Najderek
zdjęcia w GALERII
O SLAMie można by mówić wiele
Tak jak i o Kościele
Ale gdyby rzec krótko
Na podsumowanie
To jest z nim tak, jakby wizytę złożyć mamie
Bez zapowiedzi wejść tylną furtką
Ona przeszczęśliwa zapyta co słychać
Nakarmi, zaprosi, żeby usiąść do kawy
Poruszy wszystkie ważne sprawy
I później gości zwoła, żebyś mógł się z nimi przywitać
Opowiedzą Ci o swoim świecie, zapytają o Twój
I dotkniecie wielu tematów
Od Boga, ludzi do kultury, muzyki i poematów
A później pożegnają Cię i wyruszysz w kierunek swój
Żeby pożyć, zatęsknić i znów tu wrócić
A gdyby ten opis skrócić?
Byłoby to jakby podekscytowanym przyjechać do taty
I powiedzieć: ,,Tato tato, umiem śpiewać! Zaprezentuję, uważaj!"
On na to: ,,Doceniam, brawo. Mam parę uwag, tylko się nie obrażaj!"
I jeszcze: ,,Znasz chorał gregoriański, śpiew na głosy? To dopiero klimaty..."
Dobrze, udało się, ale czy nie można krócej? Jednym zdaniem?
Spróbujmy:
W SLAMie śpiewa Bóg, tak jak w synagodze, tak jak w Kanie
Maciej

Szkoła liturg. animatora muz.